Site Overlay

Orzeszki i pesteczki czyli opcja wiewiórka

Spread the love

Ja zdecydowanie jestem wiewiórką, uwielbiam wszelkie pestki i orzeszki. Chyba najbardziej pistacje i słonecznika, ale innymi też nie pogardzę. Lato to dla mnie raj, potrafię zjeść dwa słoneczniki dziennie, niestety cierpią na tym moje paznokcie. Tłumaczę sobie jednak, że przyjemność wymaga poświęceń 😉 Pistacje są z kolei dość drogie, jednak należy szukać promocji (na przykład w Auchan kilogram tych pyszności udało mi się upolować kiedyś za 32 zł, ale trzeba też patrzeć na ich wielkość i jakość). Należy także wziąć pod uwagę, że pistacje są zazwyczaj solone (niewskazane dla osób na diecie niskosodowej). Możemy też wybrać mniej znane nerkowce czy orzeszki piniowe. Ostatnio odkryłam też w Rossmannie bardzo fajne mieszanki orzeszków firmy Genuss Plus z rozmaitymi przyprawami w dobrych cenach. Firma ta w swoim asortymencie ma również suszone owoce. Zawsze pozostają nam też orzeszki laskowe, włoskie i ziemne – popularne, nie znaczy gorsze, oraz przepyszne migdały czy suszony kokos. Orzechy, oraz na przykład soję czy ciecierzycę, można również uprażyć z dodatkiem przypraw i oliwy z oliwek czy oleju sojowego (soję i ciecierzycę po uprzednim ugotowaniu, należy także pamiętać, żeby oliwa była z rodzaju nadającego się do smażenia, czyli miała wysoką temperaturę dymienia). Wymaga to trochę wprawy, ale wysiłek zwróci nam się w postaci aromatycznej i chrupiącej przekąski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.