Site Overlay

Coś dla prawdziwych twardzieli, czyli soki z kiszonek

Spread the love

Wcześniej znane mi bardziej z opowieści jako skuteczny lek na kaca, niedawno pojawiły się w wersji komercyjnej na półkach w moim markecie. Zawsze jestem ciekawska nowych smaków, więc zakupiłam wersję kiszony ogórek oraz kiszona kapusta (jest jeszcze kiszony burak, którego do tej pory nie próbowałam). Co mogę na ten temat powiedzieć, to że w smaku jest dobre, ale bardzo intensywne, i jeśli o mnie chodzi, nie daję rady wypić tego rodzaju soku w dużych ilościach. Na pewno trzeba mu przyznać, że bardzo usprawnia metabolizm, dlatego wrażliwym osobom nie polecam picie go tuż przed wyjściem z domu (if you know what I mean 😉).

A co do właściwości takich soczków, to są one przebogate w witaminę C oraz mikroelementy.
Podczas kiszenia spada zawartość cukru w warzywach, więc są one mniej kaloryczne. Wytwarza się również kwas mlekowy, który pomaga w trawieniu, oczyszcza i odtruwa organizm. Poza tym w fermentacji uczestniczą też bakterie probiotyczne, które korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit,  dzięki czemu mają ogromne znaczenie dla odporności organizmu i ułatwiają mu walkę z infekcjami.

Wynalazek w postaci kiszonych warzyw nie jest jakoś bardzo rozpowszechniony na świecie i nasze ogórki oraz kapusta przez wiele nacji są uważane za obrzydliwe. Kiszonki zostały trochę bardziej rozpowszechnione dzięki modzie na kuchnię azjatycką (coraz bardziej popularne kimchi). Pomimo tego nie można im odmówić świetnych właściwości zdrowotnych i jeśli jesteśmy prawdziwymi twardzielami, to nie powinniśmy się tego wstydzić i pić soki z kiszonek na zdrowie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.