Site Overlay

Chemiczne środki intensywnie słodzące – bezpieczne czy nie?

Spread the love

Aspartam

To chyba najbardziej znany i najczęściej stosowany słodzik przez cukrzyków. Chociaż został on uznany za bezpieczny przez ponad 100 organizacji zajmujących się bezpieczeństwem żywności, od wielu lat toczą się o niego spory. Krąży opinia, że jest rakotwórczy, lecz nie zostało to udowodnione w żadnym badaniu. Zgłaszane efekty uboczne jego stosowania (na przykład bóle i zawroty głowy, wahania nastroju) były zwykle łagodne i nie miały w pełni potwierdzonego związku z konsumpcją aspartamu. Niemniej jednak stwierdzono, że u nielicznych osób może występować szczególna wrażliwość na ten związek. Aspartam rozkłada się w wysokich temperaturach, stąd nie nadaje się na przykład do wypieku ciast. Czasami jednak podnosi się jego stabilność przez mieszanie z tłuszczami i maltodekstryną. Chociaż uznany za nieszkodliwy w dawkach do 40 mg/kg masy ciała, uważam, że należy go stosować ostrożnie, nie w dużych ilościach.

Acesulfam K

Pojawia się bardzo często w produktach typu „light”, ale także na przykład w gumach do żucia czy w lekach. Jest chętnie wykorzystywany za względu na odporność na wysokie temperatury w przeciwieństwie do aspartamu, nie ma też jego goryczki. Chociaż jest dopuszczony do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, należy do niego podchodzić z pewną dozą nieufności oraz zachować umiar w jego spożyciu. Wątpliwości co do bezpieczeństwa tej substancji może rodzić fakt, że do jego produkcji stosuje się rakotwórczy rozpuszczalnik (chlorek metylenu). Podejrzewa się, że acesulfam K może powodować uszkodzenia DNA, nadpobudliwość, bóle głowy, może wpływać na powstawanie nowotworów. Działanie rakotwórcze nie zostało jednak potwierdzone. Acesulfam K może być odpowiedzialny za problemy żołądkowe, negatywny wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego, nerek i wątroby. Podejrzewa się go również o szkodliwy wpływ na wzrok. Acesulfam nie zawiera cukru, jednak paradoksalnie wpływa na wzrost wchłaniania cukrów z przewodu pokarmowego i wzrost poziomu insuliny wydzielanej przez trzustkę. Jest to mechanizm potwierdzony badaniami na zwierzętach. Acesulfam K nie może być stosowany przez kobiety w ciąży ze względu na potencjalnie szkodliwy wpływ na rozwój dziecka. Osobiście staram się unikać produktów zawierających ten związek.

Cyklaminian sodu

O ile w poprzednich przypadkach bezpieczeństwo substancji nie zostało zakwestionowane, to jeśli chodzi o cyklaminian sodu, można mieć do niego słuszne wątpliwości. To jedna z najstarszych syntetycznych substancji słodzących. W przeprowadzonych na zwierzętach w latach 60-tych testach wykazano, że podawanie dużych dawek może prowadzić do nowotworu pęcherza, obniżenia płodności i zmian w komórkach, jednak przeprowadzone w ostatnich latach badania nie potwierdziły tych tez. W odpowiedzi na wspomniane wyniki badań, w 1969 r. stosowanie cyklaminianu zostało zakazane w USA (choć nie w Kanadzie, gdzie jest to jeden z popularniejszych słodzików). Podsumowując, na Waszym miejscu trzymałabym się od niego z daleka.

Sacharyna

Podobnie jak cyklaminian sodu, sacharyna jest podejrzewana działanie rakotwórcze. Przeprowadzone badania udowodniły, że zbyt duże spożycie sacharyny może prowadzić do zwiększonego ryzyka wystąpienia raka pęcherza moczowego u szczurów płci męskiej, których rodzice także otrzymywali nadmierne ilości sacharyny. Wyniki te zadecydowały o tym, że w Kanadzie sacharyna nie jest dopuszczalnym dodatkiem do żywności. Mimo że później wykazano, iż mechanizm odpowiadający za wystąpienie raka pęcherza u szczurów, nie występuje u ludzi, restrykcji nie złagodzono. Dzisiaj sacharyna dopuszczona jest do spożycia w 90 krajach na świecie. W Polsce można ją stosować tylko przy produkcji żywności przeznaczonej dla diabetyków. Dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) ustalono na 5 mg na kilogram masy ciała na dobę. Sacharyna w zbyt dużych ilościach powoduje wysokie stężenie mocznika we krwi, białkomocz i działa alergennie. Zabroniona jest również w diecie kobiet w ciąży, gdyż może przenikać przez łożysko. Jak widzicie, nie jest to najzdrowsza substancja słodząca, więc również lepiej z niej zrezygnować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.